Soft starty i fotowoltaika w domu jednorodzinnym

0
294

Montaż instalacji elektrycznej i połączenie jej z panelami słonecznymi to spore wyzwanie dla każdego właściciela domu. Odnawialne źródła energii są ciekawym rozwiązaniem – zwłaszcza w nowych domach, które są niejednokrotnie energooszczędne i pasywne. Jednak trzeba pamiętać, że panele fotowoltaiczne wspomogą nas w produkowaniu energii elektrycznej. Dlatego też jeśli dążymy do jakiejś niezależności energetycznej, to potrzebujemy także energii cieplnej – czyli kolektorów słonecznych. Kolejnym krokiem w budownictwie energooszczędnym jest montaż wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła. Dzięki temu świeże powietrze, które napływa do domu jest zasilane energią z ciepła wydalanego.

Rekuperator to urządzenie, który dzięki wymiennikom ciepła pozwala oszczędzić ogromne kwoty na ogrzewaniu. Dzięki temu nowe domy potrafią być zupełnie niezależne. Ostateczną kwestią do rozważenia może być montaż systemu pompy ciepła, która wraz z wentylacją stworzy system, który nie będzie wymagał dodatkowego ogrzewania. Co więcej, w miesiącach letnich pompa ciepła chłodzi pomieszczenia w domu, a w chłodnych skutecznie ogrzewa. Oczywiście nie każdego stać na dom pasywny, który będzie naszpikowany technologią. Dodatkowo taka ilość urządzeń może spowodować, że konieczne będzie zakupienie softstartu. Softstarty to urządzenia, które ograniczają udary prądowe – czyli bardzo duże natężenia prądu.

Softstarty – kiedy się je stosuje?

Wykorzystanie energoelektronicznych układów łagodnego rozruchu to jeden ze sposobów ograniczenia negatywnego oddziaływania silników asynchronicznych na sieć energetyczną. Kiedy podłączamy silnik bezpośrednio do sieci, to niestety  powoduje to powstanie dużych prądów rozruchowych, które w sposób bardzo niekorzystny oddziałuje na sieć. Dodatkowo przy takim sposobie rozruchu silnika występują udary mechaniczne, które powodują szybsze zużycie niektórych elementów w układzie napędzanym przez silnik. Dzięki softstartom zjawisko udarów jest dużo rzadsze.

Fotowoltaika – nadzieja na lepsze jutro

W Polsce panuje mit nieopłacalności fotowoltaiki. Oczywiście, nie jest to tania instalacja, jednak przy obecnych dopłatach zwraca się w ciągu nawet 7 lat! Okres zwrotu jest o tyle imponujący, że później energia elektryczna jest zupełnie darmowa. Co więcej, w układzie on-grid, czyli przy podłączeniu do sieci energetycznej zostajemy prosumentami. Oznacza to, że operator sieci jest zobowiązany skupować energię. W praktyce to może oznaczać nawet zarobek na nadwyżkach energii. W ten sposób niektóre gospodarstwa domowe w ogóle nie płacą rachunków za prąd. Wszystko dzięki odpowiedniej ilości paneli słonecznych. Niestety stosunkowo mało Polaków zainteresowało się kwestią dopłat, które potrafią stanowić 50 procent a nawet więcej całej kwoty! Oprócz paneli należy kupić inwerter, odpowiednie okablowanie czy przyłącze w domu. Fotowoltaika powoli zyskuje zaufanie, a polscy producenci odkryli, że rodzima produkcja też się opłaca. Co dalej z energią słoneczną w Polsce? Dzięki środkom z UE możemy spodziewać się dynamicznego wzrostu w ciągu następnej dekady.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here